13 powodów, przez które nie możesz schudnąć

 

Wszystko robisz jak trzeba, a wciąż nie możesz schudnąć? Zobacz jakie mogą być tego przyczyny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • 1) jesz za dużo

 

Wydaje Ci się, że jesz mało lub „normalnie”… no tak czasem zdarzy Ci się batonik, kawałek czekolady, koleżanka poczęstuje ptasim mleczkiem, ktoś w pracy ma urodziny więc nie odmawiasz kawałka ciasta. Do tego przekąski – orzechy, paluszki, „niewinne” wafle ryżowe

Dopóki choć kilka razy nie zrobisz dzienniczka spożycia, nie możesz być pewien ile kalorii jesz i czy mieści się to w Twoim dziennym zapotrzebowaniu energetycznym.

 

Aż tyle kalorii mają popularne przekąski:

 

paluszki solone  420 kcal/100 g

orzechy ok. 600 kcal/100 g

wafle ryżowe ok. 380 kcal/100 g

pieczywo chrupkie 360-390 kcal/100g

 

Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne, dzięki czemu dowiesz się ile kalorii powinnaś spożywać w ciągu doby aby zachować odpowiednią masę ciała i zdrowie (pamiętaj, że oprócz kalorii liczy się też rozkład makroskładników, czyli białka, tłuszczu i węglowodanów)

Zrób dzienniczek spożycia, w którym będziesz wpisywać WSZYSTKO co zjadasz w ciągu doby. Każdą najmniejszą przekąskę czy napój. Następnie podlicz ilość kalorii i sprawdź czy przypadkiem nie spożywasz ich za dużo.

 

  • 2) jesz... za mało

 

 

Działa tu prosty mechanizm:

 jesz za mało -> organizm przechodzi w tryb „oszczędzania” czyli gromadzenia zamiast wydalania -> nie chudniesz

 

 

 

 

 

 

 

Powtórz dwa kroki z pierwszego punktu i sprawdź czy nie jesz za mało.

 

  • 3) nieodpowiednie proporcje posiłków w ciągu dnia

 

Z tym spotykam się wyjątkowo często – nie jesz śniadania lub jesz wyjątkowo mało, potem praca, nie ma czasu na porządny posiłek, efektem tego wracasz do domu, odpuszcza stres, w końcu masz chwilę aby odsapnąć  i łapie Cię „wielki głód” . Zjadasz duuuuży ciężkostrawny obiad lub co gorsza wyjadasz połowę lodówki. Jest już wieczór nie zdążysz więc już spalić tego co przyjąłeś – organizm zamienia więc większość przyjętych kalorii w tkankę tłuszczową – nie chudniesz.

 

Pamiętaj o właściwych proporcjach posiłków w ciągu dnia – w pierwszej połowie zjadaj więcej niż w drugiej, tak aby organizm miał szansę spalić dostarczane kalorie. Wieczorem postaw na dania lekkostrawne, nie jedz później niż 3 godziny przed snem, aby organizm mógł się zregenerować.

 

  • 4) za mało snu

 

 

Sen odpowiada nie tylko za odpowiednią ilość energii w ciągu dnia i niesięganie po wysokoenergetyczną żywność, ale też za właściwy poziom hormonów, w tym tych odpowiadających za apetyt jak grelina i leptyna.

 

 

Zadbaj o odpowiednią ilość snu.

 

 

  • 5) fruktoza

 

 

O ile w całych owocach fruktoza występuję wraz z innymi substancjami prozdrowotnymi, pomagającymi utrzymać zdrowe i szczupłe ciało, jak np. błonnik, to ta w sokach owocowych, w postaci syropu glukozowo-fruktozowego w jogurtach owocowych, serkach itp. jest dla nas bardzo niekorzystna.

Fruktoza przyczynia się do wzrostu triglicerydów we krwi, wzrostu ciśnienia oraz do rozrostu tkanki tłuszczowej (adipogeneza).

 

 

 

 

 

Ogranicz spożywanie soków owocowych, szczególnie tych „sklepowych”.

Czytaj skład i unikaj produktów z syropem fruktozowym lub glukozowo-fruktozowym.

 

  • 6) bardzo stresująca praca/tryb życia

 

Przewlekły stres powoduje wzmożone wydzielanie kortyzolu. Sprzyja to powstawaniu głównie otyłości brzusznej, a co za tym idzie zaburzeniom metabolizmu – insulinooporności, nadciśnieniu tętniczemu, miażdżycy.

Mówiąc inaczej jeśli przewlekły stres to spora część Twojego życia może Ci być trudno zgubić nadmiar tkanki tłuszczowej, szczególnie z okolic brzucha.

 

Pomyśl o zmianie trybu życia lub odpowiednich technikach relaksacyjnych.

 

  • 7) zaniedbana flora bakteryjna

 

 

Coraz więcej badań pokazuje jak bardzo stan flory bakteryjnej wpływa na nasze zdrowie i sylwetkę.

Zaburzona flora jelitowa (dysbioza) zakłóca metabolizm i przyczynia się do powstawania m. in. otyłości.

Do dysbiozy doprowadza wiele czynników, w tym dieta bogata w tłuszcz i cukier oraz uboga w błonnik, jak również antybiotykoterapia czy przewlekły stres.

Jak wykazały badania, skład flory bakteryjnej u osób z otyłością jest inny, niż u osób szczupłych . W doświadczeniach na myszach sterylnych zauważono, że po przeszczepieniu mikroflory od myszy otyłych następuje u nich większy przyrost masy ciała. Nie zanotowano tego efektu przy transplantacji mikroflory od myszy szczupłych.

W badaniach na zwierzętach z dysbiozą zaobserwowano natomiast, iż modulacja mikroflory jelitowej chroni je przed otyłością oraz innymi zaburzeniami metabolicznymi, w tym cukrzycą typu 2 i stłuszczeniem wątroby.

 

Co robić aby Twoja flora bakteryjna była prawidłowa? Przeczytaj tutaj.

 

  • 8) geny

 

 

Czynniki genetyczne wpływają nie tylko na budowę ciała, ale też na apetyt, podstawową przemianę materii, wydzielanie hormonów (również tych regulujących łaknienie, np. insuliny, kortyzolu).

 

 

Obecnie uważa się, że w około 25-40% przypadków otyłości odgrywa rolę czynnik genetyczny. Dziecko szczupłych rodziców ma szansę być otyłe w 7% przypadków, a gdy ma oboje rodziców otyłych, aż w 80% przypadków.*

 

 

Geny więc mogą ułatwiać Ci lub utrudniać proces odchudzania.

Mimo wszystko tłumaczenie swojej nadwagi czy otyłości słowami „takie mam geny” jest słabym usprawiedliwieniem, gdyż wciąż dysponujesz wieloma narzędziami prowadzącymi do uzyskania prawidłowej masy ciała.

 

 

 

 

 

Jeśli mimo trzymania się swojego zapotrzebowania kalorycznego i zasad zdrowego odżywiania wciąż masz problemy z sylwetką udaj się do specjalistów – dietetyka, trenera personalnego, którzy pomogą Ci w osiągnięciu celu.

 

 

  • 9) przyjmowane leki

 

 

Niektóre leki mogą zaburzać metabolizm i sprzyjać tyciu. Do takich zaliczamy:

- sterydy,

- leki psychoaktywne, przeciwdepresyjne,

- niektóre leki antyalergiczne,

- leki przeciwpadaczkowe,

- leki przeciwcukrzycowe,

- niektóre leki antyarytmiczne,

- leki hormonalne.

 

Jeśli przyjmowane przez Ciebie leki sprzyjają tyciu skonsultuj się z lekarzem – czasem istnieje możliwość zamienników, które nie będą powodować takich efektów.

 

Jeśli leków, które przyjmujesz nie da się zamienić na inne udaj się do specjalistów – dietetyka (tu najlepiej klinicznego), trenera personalnego, którzy pomogą Ci w uzyskaniu rezultatów.

 

  • 10) brak aktywności fizycznej

 

Choć prawdą jest, że nasza masa ciała i sylwetka to przede wszystkim dieta to jednak siedzący tryb życia i brak ruchu mogą znacznie przyczynić się do gromadzenia niechcianych kilogramów.

Aktywność fizyczna to nie tylko spalanie kalorii i modelowanie sylwetki, ale też np. uwrażliwienie komórek na działanie insuliny, wydzielanie „hormonów szczęścia” jak np. dopamina, która rozluźnia i pomaga w unikaniu stresowych napadów głodu.

 

 

 

 

 

 

 

Wprowadź do swojego życia aktywność fizyczną. Pamiętaj, żeby wybrać taką jaką lubisz. Nie każdy musi chodzić na siłownię czy biegać. Nie patrz na modę, tylko na to jaka aktywność Tobie sprawia przyjemność.

 

 

  • 11) niski poziom witaminy D

 

 

Witamina D odpowiada za szereg ważnych funkcji w naszym organizmie. Badania wykazały, że pomaga ona również w utracie zbędnych kilogramów i utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Pamiętajmy, że nawet najzdrowsza dieta nie jest w stanie zapewnić nam odpowiedniej dawki witaminy D. Najlepszym jej źródłem jest światło słoneczne oraz suplementy.

 

Zbadaj poziom witaminy D3 we krwi. Pamiętaj o codziennym przebywaniu na świeżym powietrzu, a w okresie jesienno – zimowym zainwestuj w dobry suplement.

 

 

  • 12) choroby wpływające na metabolizm

 

 

Te choroby mogą wpływać na metabolizm i sprzyjać tyciu:

- Hashimoto/niedoczynność tarczycy,

- zespół Cushinga,

- insulinoma,

- zespół policystycznych jajników,

- niedobór hormonu wzrostu,

- hipogonadyzm,

- hiperprolaktynemia.

 

Jeśli mimo trzymania się swojego zapotrzebowania kalorycznego i zasad zdrowego odżywiania wciąż masz problemy z sylwetką udaj się do lekarza i przebadaj się.

 

Jeśli masz zdiagnozowaną chorobę, która utrudnia utrzymanie prawidłowej masy ciała, oprócz leczenia zaleconego przez lekarza, skonsultuj się z innymi specjalistami – dietetykiem , trenerem personalnym, którzy pomogą Ci w osiągnięciu celu.

 

  • 13) zbyt niska podaż wapnia w diecie

 

 

To mało znana przyczyna, jednak jak wykazały badania, podaż wapnia ma wpływ na masę ciała.

Wapń zmniejsza oporność tkanek na insulinę, przyspiesza utratę kilogramów.

Pierwiastek ten bierze udział w regulacji przemian energetycznych, wpływając między innymi na lipolizę i termogenezę. Inaczej mówiąc zbyt mała ilość wapnia w diecie sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej.

 

Jak zawsze zachęcam do odpowiedniej diety, zamiast sięgania po suplementy (wyjątkiem jest witamina D). Zobacz na grafice gdzie znajdziesz wapń.

 

 

 

 

 

*Yang W, Kelly T, He J: Genetic epidemiology of obesity.

 

 

 

Źródła:

Magdalena Białkowska Etiopatogeneza otyłości Etiopathogenesis of obesity Centrum Promocji Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej, Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie Kierownik Centrum: dr med. Agnieszka Jarosz

 

Niedobór witaminy D — rozpoznawanie i postępowanie w celu redukcji ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych na cukrzycę Ewa Żukowska-Szczechowska, Bartłomiej Kiszka Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii, Śląski Uniwersytet Medyczny

 

Flora bakteryjna jelit i jej potencjalny związek z otyłością

Wojciech Marlicz1, Lucyna Ostrowska2, Igor Łoniewski3
1Katedra i Klinika Gastroenterologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie
2Zakład Dietetyki i Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku
3International Pharmaceutical Consulting sp. z o.o. sp.k.