Z wizytą u dietetyka

 

Jak wygląda pierwsza wizyta u dietetyka? Jak się do niej przygotować?

 

  

 

 

 

 

 

 

Niniejszy wpis powstał na bazie rozmowy z dietetyczką Panią Beatą Jachno,

właścicielką Specjalistycznego Gabinetu Nutriterapii i Dietetyki Klinicznej

„Chudini – Nowoczesna Dietetyka”, jej doświadczeń i codziennej pracy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zarówno doświadczenia jak i specyfika pracy każdego dietetyka mogą się różnić, dlatego też np. czas oczekiwania na program żywieniowy czy wizytę kontrolną, jak również przebieg samej wizyty mogą być inne.

 

 

 

 

 

 

Gabinet "Chudini - Nowoczesna Dietetyka" 

 

 

 

  1. Jak przygotować się do pierwszej wizyty u dietetyka?

 

Bardzo istotne, aby przygotować się psychicznie i emocjonalnie na taką wizytę. W rozmowie padną pytania m.in. o tryb życia, nawyki, historię choroby (jeśli taka istnieje), doświadczenia z dotychczas stosowanymi dietami. Na pewno warto przemyśleć jaki cel chcemy osiągnąć i czy jesteśmy gotowi na zmianę w naszym życiu. Część pacjentów utopijnie myśli, że sama wizyta u dietetyka sprawi, że osiągnie się wymarzony rezultat, jednak to pacjent musi włożyć dużo czasu i wysiłku w swoją przemianę.

 

Jeśli chodzi o inne przygotowania można wykonać podstawowe badania krwi (morfologia, poziom glukozy i cholesterolu) lub przynieść swoje ostatnie wyniki. Nie jest to jednak koniecznością. Na podstawie wywiadu na pierwszej wizycie dietetyk zleci komplet badań do wykonania i przyjrzy się ich wynikom na kolejnym spotkaniu.

 

 

Warto również przygotować się do pomiaru składu ciała (więcej o tym badaniu w kolejnym punkcie) – aby wyniki były wiarygodne najlepiej być na czczo lub nie spożywać posiłków co najmniej 4 godziny przed wejściem na analizator. Dzień wcześniej oraz w dzień pomiaru nie wykonywać intensywnych ćwiczeń, nie pić dużych ilości kofeiny (kawa, cola, mocna herbata, napoje energetyczne) i alkoholu. Jeśli chodzi o kobiety wynik może również zaburzyć miesiączka, dlatego w te dni pomiar jest niezalecany.

 

 

 

  1. Pierwsza wizyta u dietetyka - krok po kroku.

 

Pierwszym etapem jest zapytanie pacjenta o wspomniany już wcześniej cel wizyty, a także o jego gotowość do zmiany (w tym uświadomienie mu jak takie zmiany mogą wyglądać, np. będzie musiał więcej gotować, czy jeść regularnie).

 

 

Następnie przeprowadzenie dość szczegółowego wywiadu, w którym padną pytania o wspomniany już tryb życia, nawyki, choroby i wcześniejszą dietoterapię (jeśli takie istnieją/istniały), ale też o nietolerancje i alergie, aktywność fizyczną, a także o lubiane i nielubiane produkty i potrawy pacjenta, tak aby jadłospis na pewno mu odpowiadał i był indywidualnie dobrany.

 

 

Po wywiadzie następuje pomiar składu ciała na specjalnym analizatorze. Do takiego pomiaru może podejść każdy, oprócz kobiet w ciąży oraz osób z metalowymi częściami w ciele, np. rozrusznikiem serca. Badanie na analizatorze przebiega na zasadzie bioimpedancji - przejścia przez ciało prądu o niskim natężeniu i zbadaniu oporności poszczególnych tkanek ciała – dzięki temu dowiadujemy się ile mamy tkanki tłuszczowej, tkanki mięśniowej czy wody. Do takiego badania należy mieć gołe stopy. Można, ale nie trzeba rozbierać się do bielizny , istnieje bowiem możliwość odjęcia na analizatorze standardowej wartości masowej na ubranie. Powinno się zdjąć biżuterię, zegarek i inne metalowe elementy, które mogłyby zafałszować wynik pomiaru.

 

 

Na wizycie dokonuje się również pomiarów antropometrycznych – mierzony jest wzrost oraz obwody (miarką antropometryczną), na podstawie których dietetyk wylicza wskaźniki BMI i WHR.

 

 

Osoby, które nie chcą lub nie mogą skorzystać z analizatora bada się specjalnym fałdomierzem, którego wyniki również wskażą proporcje składu ciała pacjenta.

 

 

Następnym krokiem jest wspólne określenie celu oraz wstępnych założeń, a także dokładne omówienie problemu, z którym pacjent przyszedł.

 

 

 

  1. Z jakim problemem/celem najczęściej przychodzą pacjenci?

 

Najczęstszym celem, który chcą osiągnąć pacjenci jest utrata masy ciała, czyli potocznie mówiąc schudnięcie.

Zdarza się, że w trakcie całego procesu na jaw wychodzą choroby, o których pacjent nie miał pojęcia, np. zespół drażliwego jelita czy PCOS (zespół policystycznych jajników).

 

 

Sam zespół jelita drażliwego również jest częstym powodem zjawienia się w gabinecie dietetyka, jak również złe samopoczucie po posiłkach (chodzi głównie o osłabienie, które wynika z bazowania na produktach przetworzonych, które powodują szybki wzrost stężenia glukozy we krwi, wyrzut insuliny i spadek tego poziomu poniżej normy).

 

 

 

  1. Kto częściej korzysta z usług dietetyka, kobiety czy mężczyźni?

 

Jednak kobiety, ale mężczyzn jest coraz więcej, tak samo jak dzieci (głównie w związku z nadwagą czy otyłością).

Kobiety chcą przede wszystkim schudnąć i mieć ładną, szczupłą sylwetkę. Panowie również chcą „zrzucić kilogramy”, ale im bardziej zależy na lepszym samopoczuciu i sprawności.

Ci, którym zależy na budowie masy mięśniowej udają się raczej do trenerów personalnych – tu uwaga, aby wystrzegać się tych bez wykształcenia dietetycznego, gdyż mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

 

 

 

  1. Co po wizycie, kiedy i od czego zacząć?

 

Program żywieniowy pacjent otrzymuje średnio po 3-4 dniach od wizyty, a po 2 tygodniach  przychodzi na wizytę kontrolną, na której omawia się poczynione postępy, ewentualne problemy, które się pojawiły i kolejne kroki przybliżające pacjenta do osiągnięcia wyznaczonego celu. Pomiar składu ciała przeważnie odbywa się co miesiąc (jednak jest to kwestia indywidualnie dopasowana do preferencji pacjenta).

 

Oprócz regularnych wizyt kontrolnych pacjent ma kontakt mailowy i telefoniczny z dietetykiem.

 

 

 

  1. Kto powinien wybrać się do dietetyka?

 

Przede wszystkim osoby chore, z nietolerancjami i alergiami pokarmowymi. Również takie, którym z niewiadomych przyczyn przybywają dodatkowe kilogramy oraz takie, które czują, że nie mają kontroli nad tym, co i jak jedzą.

 

 

Warto również wybrać się do dietetyka, kiedy pojawiają się objawy ze strony przewodu pokarmowego, jak bóle brzucha, wzdęcia, niestrawność.

 

 

Dobrze gdy do takiego specjalisty wybiorą się osoby chcące osiągnąć konkretny cel np. schudnąć lub zwiększyć masę mięśniową, a nie chcą przy tym zrobić sobie krzywdy.

 

Warto w tym miejscu zaznaczyć, aby nie bazować tylko na wiadomościach z internetu (które najczęściej są wątpliwej jakości), jak też na tym co pomogło innym (bo nam wcale nie musi).

Bądźmy też ostrożni, co do „internetowych specjalistów”, którzy są 100% pewni swoich racji i tego, że ich sposoby są dobre dla wszystkich. Dieta to kwestia indywidualna i powinna być dopasowana do danego człowieka, a nauka, a tym bardziej żaden człowiek, nie zna szybkiej odpowiedzi na wszystkie problemy.

 

 

 

  1. Na zakończenie – mamy wakacje - czy warto inwestować w suplementy diety na odchudzanie?

 

Zdecydowanie nie, takie suplementy to czysty marketing. Nie muszą mieć udowodnionej skuteczności i niestety takowej nie mają. Gdyby było inaczej praktycznie nie byłoby otyłych ludzi. Lepiej zainwestować w zmianę sposobu odżywiania i zdrowy tryb życia. Proste i skuteczne!

 

Jeśli coś suplementujemy, np. witaminę D, sprawdźmy najpierw czy rzeczywiście tego potrzebujemy (badania krwi).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z Panią Beatą Jachno można umówić się na wizytę pod numerem telefonu +48 (22) 247 86 53 lub
+48 501 325 387 lub mailowo: chudini@chudini.com.pl

adres: Al. Jerozolimskie 200, lok. 301, (3 piętro)
02-486 Warszawa

Więcej informacji na stronie chudini.com.pl

 

 

 

                                                                                                              

 Gabinet "Chudini - Nowoczesna Dietetyka"